Cześć

Z przyczyn osobistych zawieszam bloga. Nie wiem kiedy wrócę. O ile kiedykolwiek do tego dojdzie. Na pewno nie zrezygnuję z podczytywania Waszych blogów.
Ten rok był naprawdę fantastyczny. Poznałam dzięki Wam masę różnych pisarzy, sięgnęłam po książki, które wcześniej nie wydawały mi się interesujące...
Ciężko mi było podjąć tę decyzję, ale nie zawsze robi się w życiu tylko to, na co ma się ochotę.

Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za te 12 miesięcy.
Penny Lane.

18 maja 2011

"Ono" D. Terakowska

Dorota Terakowska "Ono" (2003) - literatura współczesna polska, powieść.  
Wydawnictwo Literackie, 2003 r., 470 stron.

"Ono" jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością Doroty Terakowskiej. Wcześniej nazwisko Autorki zaledwie kilka razy obiło mi się o uszy. Kiedy jednak trafiłam w bibliotece na tę książkę, nie zawahałam się nad wypożyczeniem jej. Absolutnie tego nie żałuję i z ogromną chęcią sięgnę po inne książki Terakowskiej. 

Główną bohaterką powieści jest Ewa. Dziewczyna ma 19 lat, nie ma matury i czuje się samotna. Mieszka z rodzicami i siostrą w małym domu, w którym głową rodziny jest telewizor. Ewa pracuje w sklepie spożywczym i marzy o tym, aby coś w jej życiu się zmieniło. Chciałaby wyrwać się z małego miasteczka i spotkać wielką miłość. Pewnego dnia jej marzenia brutalnie zderzają się z szarą rzeczywistością i stawiają Ewę przed bardzo trudnym wyborem. Czy dziewczyna sama podejmie decyzję? Czy też ulegnie namowom bliskich?   

Powieść wciągnęła mnie od pierwszych stron i ani na chwilę nie pozwoliła na nudę. Ba, ona zmusza do przemyśleń! Szara rzeczywistość głównej bohaterki wielokrotnie mnie przygnębiała i bardzo wczułam się w jej losy. Uważam że język, jakimi posługiwały się postacie, realia i ich zachowania zostały bardzo dobrze przedstawione.  
Ale zawsze musi być to ale... ;-) Jestem zmuszona przyznać, że kilka razy postępowanie i przemyślenia bohaterki dziwiły mnie i nie pasowały do niej. Ponadto niektóre sytuacje wydawały mi się zbyt bajkowa i nierzeczywiste.  
Jednak gdy przeczytałam zakończenie, wszystkie zarzuty odeszły w niepamięć i mogłam w ogromnym zachwycie (ale też i żalu) analizować fabułę. Od dawna żaden finał książkowej fabuły aż tak mnie zaskoczył. Można go różnie interpretować i za to należałby się ukłon Autorce. 

Terakowska ogromnie zagrała na moich emocjach. Niewiele książek tak mnie wciągnęło jak ta. "Ono" porusza do głębi i pozwala zostać obojętnym na losy bohaterki. Ponadto książka zmusza do spojrzenia krytycznym okiem na nasze życie - czy nie za dużo w nim telewizora, agresji i wulgarnego języka a nie za mało  szczerych rozmów i spełniania własnych marzeń...? 

Ta powieść zrobiła na mnie ogromne wrażenie i nie mogę się doczekać, gdy przeczytam kolejną książkę Doroty Terakowskiej. Z ogromną chęcią obejrzę też ekranizację tej powieści. 


Ocena: -6/6

7 komentarzy:

Evita pisze...

Książkę miałam okazję przeczytać jakiś czas temu,film z Małgosią Belą w roli Ewy również oglądałam.
Tylko właśnie to dziwne zakończenie...trochę mi przeszkadzało to niedopowiedzenie,ale tak jak napisałaś,można je interpretować w dowolny sposób :)

Penny Lane pisze...

Evita, i jak oceniasz film? :)

Domi pisze...

Książka już od dawien dawna znajduje się na mojej liście do przeczytania. Czytałam Terakowskiej "Tam, gdzie spadają anioły", posiadam w swoich zbiorach, a po tę książkę z najwyższą przyjemnością udam się niedługo do biblioteki, bo Terakowska znajduje się w moich najbliższych czytelniczych planach :) Dzięki za przypomnienie!

Pozdrawiam cieplutko z Bydgoszczy :)

kasandra_85 pisze...

Ty kusicielko:D. Mam tę książkę w planach, ale zawsze mi coś wypada.. Będę musiała się w końcu przybrać i przeczytać, bo recenzja bardzo zachęcająca:)
Pozdrawiam!!

Dosiak pisze...

Mam zamiar tę książkę przeczytać, nie wiem tylko kiedy :)

niedopisanie pisze...

Bardzo, ale to bardzo lubię "Ono", uważam, że w liceum spokojnie mogłoby wejść na listę lektur obowiązkowych - może dałoby trochę do myślenia... Też chciałabym, żeby zakończenie było wyraźniejsze, z drugiej strony, w tej tajemnicy jest jakiś urok ;)

Katarzyna pisze...

Czytałam i również mi się podobała :). Dobra jest również książka "Poczwarka" tej autorki. Czytałam jeszcze kiedyś "Córka czarownic". Trochę inne klimaty, czytałam jak byłam trochę młodsza i z tego co pamiętam też mi się podobała ;).