Cześć

Z przyczyn osobistych zawieszam bloga. Nie wiem kiedy wrócę. O ile kiedykolwiek do tego dojdzie. Na pewno nie zrezygnuję z podczytywania Waszych blogów.
Ten rok był naprawdę fantastyczny. Poznałam dzięki Wam masę różnych pisarzy, sięgnęłam po książki, które wcześniej nie wydawały mi się interesujące...
Ciężko mi było podjąć tę decyzję, ale nie zawsze robi się w życiu tylko to, na co ma się ochotę.

Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za te 12 miesięcy.
Penny Lane.

18 września 2010

G. Simenon "Maigret i złodziej"

                                                               Autor: Georges Simenon
Tytuł oryginalny: Le voleur de Maigret
Język oryginalny: francuski
Tłumacz: Małgorzata Szymańska
Kategoria: literatura piękna
Gatunek: kryminał
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 1966
Rok pierwszego wydania polskiego: 1995
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Stron: 158 
Ocena: 3/6







 Z okładki:  

"Komisarz Maigret pada ofiarą złodzieja kieszonkowego. Wkrótce nienaruszony portfel wraca do właściciela, a razem z nim zjawia się złodziej, lękający się o własne życie. To początek kolejnego śledztwa, tym razem prowadzonego w środowisku filmowców.

[Prószyński i S-ka, 1995]" 


Jeżeli miałabym w jakiś sposób określić książki Simenona to napiszę jedno słowo. Poprawne. Takie są książki twórcy Maigreta.
Najbardziej gryzło w oczy to, że w jego utworach nie ma w ogóle elementu zaskoczenia! Dlatego czytanie jest dość monotonne. A komisarz Maigret jest bardzo neutralną postacią - ani go nie polubiłam, ani znienawidziłam. Zauważyłam, że za każdym razem gdy czytam przygody Maigreta, przed oczami pojawia mi się Hercules Poirot. W ogóle postacie te wydają mi się nieco podobne. 
Zwróciłam uwagę na to, że Maigret nigdy się nie myli. Wyobraźmy sobie, że komisarz przesłuchuje dozorczynię kamienicy w sprawie zbrodni. Kobieta wymienia mu mieszkańców, Maigret którymś z nich bez wiadomych przyczyn się interesuje. I co? Oczywiście okazuje się, że zainteresowana osoba miała coś wspólnego z morderstwem!  
Dlatego gdy czytam książki Simenona i Maigret zaczyna podejrzewać zupełnie obcą osobę o morderstwo to jestem pewna, że osoba ta miała coś wspólnego z ofiarą.
Myślę, że właśnie przez brak zaskoczenia książki Simenona wypadają tak słabo przy dziełach np. Chirstie. 
   

Ogółem: 3/6

 

2 komentarze:

Katarzyna pisze...

Skoro jest to kryminał bez żadnego elementu zaskoczenia to nie jest to chyba najlepszy kryminał ;).

Karaluszysko pisze...

@ Katarzyna: No najlepszy nie jest na pewno ;)
W sumie moimi pierwszymi kryminałami jakie przeczytałam były książki Agathy Christie, więc następni pisarze mieli naprawdę ciężki orzech do zgryzienia.
Wiadomo, jak u Christie jest - co chwilę pojawiają się nowe poszlaki, wychodzą na wierzch różne brudy bohaterów a rozwiązanie zwykle zwala z nóg. Ogólnie nie da się nudzić.
Niestety obawiam się, że (prawie?)wszyscy pisarze zawsze wypadną słabo przy Christie.