Cześć

Z przyczyn osobistych zawieszam bloga. Nie wiem kiedy wrócę. O ile kiedykolwiek do tego dojdzie. Na pewno nie zrezygnuję z podczytywania Waszych blogów.
Ten rok był naprawdę fantastyczny. Poznałam dzięki Wam masę różnych pisarzy, sięgnęłam po książki, które wcześniej nie wydawały mi się interesujące...
Ciężko mi było podjąć tę decyzję, ale nie zawsze robi się w życiu tylko to, na co ma się ochotę.

Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za te 12 miesięcy.
Penny Lane.

15 września 2010

K. Boglar "Uwaga na spadające anioły"



Uwaga! Wpis ten zawiera spoiler!

Autor: Krystyna Boglar
Tytuł oryginalny: Uwaga na spadające anioły
Kategoria:
literatura piękna
Gatunek: literatura współczesna polska
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2002
Wydawnictwo:
Siedmioróg
Stron: 205
Ocena: 2/6






Z okładki: 

"Miłość i polityka - dwie sprawy tak ważne w naszym życiu. Miłość i polityka odmieniają losy atrakcyjnej polskiej artystki, która latem 1980 roku wyjeżdża do Wenecji na Biennale Sztuki. W scenerii luksusowych restauracji, kawiarni i hoteli Rzymu, Wenecji i Bolonii rozwinie się tajemniczy romans Agnieszki. A polityka... W Europie odżywa faszyzm. Co uczyni z życiem Agnieszki? 

"Moje książki są niczym scenariusze filmowe - szybka akcja, wartki dialog. I to COŚ, o co w dobrej powieści chodzi: PROBLEM. Wiem, co dziś nurtuje współczesne kobiety, i umiem o tym pisać. Kocham tych, którzy umieją czytać moją literaturę" 

[Siedmioróg, 2002]"

Jestem trochę zmęczona tą książką, dlatego wpis będzie krótki. Czytanie jej zajęło mi prawie tydzień.
Zanim doszłam do zakończenia dawałam tej książce bardzo niską notę. Jednak zakończenie troszkę mnie zaskoczyło. W pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Cała akcja tej książki rozgrywa się w latach 80. ubiegłego wieku. Miejsce fabuły to Włochy i Polska. Książka opowiada o czterdziestoletniej "artystce" (tak, tak! tak każe siebie nazywać!) Agnieszce. Od pierwszych stron tej książki jej nie lubiłam i mój stosunek względem jej się nie zmienił. Agnieszka uważa siebie za Bóg wie kogo. Jest śmiertelnie poważna i nieprzyjemna. Choć zapewne według autorki jest wspaniała. Agnieszka zdaniami typu "Jestem artystką przekonaną o własnym geniuszu" nie pozwoliła się nawet w pewnym procencie polubić. "Ucieszyła się, że [Arturo] ma poczucie humoru. Ceniła to w ludziach najbardziej" a sama nie miała go w sobie w najmniejszym stopniu! Faktu że jej kochanek ma żonę i dzieci nie przeszkadzał jej by z nim sypiać i nie mieć przy tym najmniejszych wyrzutów sumienia.  
Kolejną postacią której nie polubiłam jest Dino. Facet w wieku czterdziestu lat, notorycznie zdradza żonę. Nie cierpię takich facetów. Zamiast próbować rozwiązywać problemy co robi? Ucieka od nich! Oczywiście znajduje sobie naiwną dziewoję, obiecuje jej świetlaną przyszłość i opuszcza żonę i dzieci. Oczywiście jest niesamowicie bogaty i nieziemsko przystojny.
Książka jest pisana ciekawym językiem. Zupełnie innym od "dzieł" tego gatunku (np. Szwai). Ale moim zdaniem to harlequin w ładnej oprawie i ciekawym języku. I żadne polityczne wstawki tego nie zmienią.


Ogółem: +2/6

4 komentarze:

Futbolowa pisze...

Dzięki za ostrzeżenie ;)
Zamierzam przekonać się do polskiej literatury i dobrze jest wiedzieć, co omijać.

Karaluszysko pisze...

@ Futbolowa: Może pani Boglar wśród swoich książek ma jakieś ciekawe pozycje, jednakże ja chyba już nie przeczytam żadnej jej książki ;)

Katarzyna pisze...

Twój opis nie jest zachęcający do wzięcia tej książki w rękę ;). A już w szczególności historia gdzie dziewczyna/kobieta rozwala małżeństwo i się tym nie przejmuje. Aż mnie już krew zalewa przy tej tematyce a jest dość często spotykana wśród polskich autorów. I przynajmniej teraz wiem, żeby po tą książkę nie sięgać :D

Karaluszysko pisze...

@ Katarzyna: Cholera mnie bierze przy takiej tematyce. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że gdyby taka sytuacja przydarzyłaby się głównej bohaterce (w sensie gdyby ją mąż zdradzał) to chciałaby się ciąć z rozpaczy. Gdzie tu logika?