Cześć

Z przyczyn osobistych zawieszam bloga. Nie wiem kiedy wrócę. O ile kiedykolwiek do tego dojdzie. Na pewno nie zrezygnuję z podczytywania Waszych blogów.
Ten rok był naprawdę fantastyczny. Poznałam dzięki Wam masę różnych pisarzy, sięgnęłam po książki, które wcześniej nie wydawały mi się interesujące...
Ciężko mi było podjąć tę decyzję, ale nie zawsze robi się w życiu tylko to, na co ma się ochotę.

Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za te 12 miesięcy.
Penny Lane.

16 października 2010

A. Christie "Tajemnicza historia w Styles"


  
Autor: Agatha Christie
Tytuł oryginalny: The mysterious affair at Styles
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Tadeusz Jan Dehnel
Kategoria: literatura piękna
Gatunek: powieść kryminalna
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 1920
Rok pierwszego wydania polskiego: 1966
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Stron: 158 
Ocena: 5/6
  
  



Z okładki:

"Klasyczny kryminał, w którym pojawia się po raz pierwszy genialny mały Belg, Herkules Poirot. Właścicielka rezydencji Styles Court umiera otruta. Podejrzenie pada oczywiście na jej młodszego o dwadzieścia lat męża. Czy takie rozwiązanie nie jest jednak zbyt proste? 

- A widzisz, widzisz! - woła Poirot. - Nie warto szukać dowodów rzeczowych. Własny rozum powinien wystarczyć. Ale człowiek się cieszy, kiedy znajdzie potwierdzenie swoich domysłów. Ach, mon ami! Czuję się jak odrodzony. Tańczę! Skaczę! 

[Prószyński i S-ka, 2001]" 
  

"Tajemnicza historia w Styles" jest pierwszą książką napisaną przez Agathę Christie. I moim zdaniem jak na debiut jest to bardzo udana powieść!  

Jedynym minusem (a raczej minusikiem) jest dla mnie to, że Poirot często dostawał nagle olśnienia i nie podawano przyczyny tego jego odkrycia. To jest jedyna rzecz, która w książce mi nie się nie spodobała. Poza tym - bez zarzutu! 

Bardzo przypadł mi do gustu lekko zabawny styl opisujący Herkulesa Poirota i jego zwyczaje. Pozwolę sobie zacytować pewien fragment który niezwykle mnie rozbawił.  

"Niemal jednocześnie stanęła w drzwiach Mary Cavendish.
- Co się stało? Pan Poirot minął mnie galopem, krzycząc: "Garaż! Na miłość boską, madame! Gdzie jest garaż?" No i nim zdążyłam odpowiedzieć, wybiegł na ulicę.
Wyjrzałem przez okno. Istotnie, mały Belg cwałował środkiem jezdni. Był bez kapelusza, mówił coś do siebie, zawzięcie gestykulował. Bezradnie rozłożyłem ręce.
- Zatrzyma go pierwszy policjant - westchnąłem. - Aha! Już! Przepadł. Zniknął za rogiem ulicy."  


O ile do tej pory moje odczucia względem belgijskiego detektywa były dość niejasne, tak dzisiaj mogę powiedzieć z ręką na sercu: "Uwielbiam go!". Jest niezwykle zabawny i sympatyczny. Fakt, ma pewne negatywne cechy - jest przemądrzały i uważa siebie za nie wiadomo kogo. Ale i tak go lubię. Więc teraz panna Marple schodzi na drugie miejsce. 
   

Ogółem: 5/6
  

PS. Wiem, że książek nie ocenia się po okładce, ale oprawa mojej książki (zdjęcie na górze wpisu) nie podoba mi się. Zdjęcie moim zdaniem jest za bardzo nowoczesne i niezbyt pasuje do tematyki. 
Za to bardzo podoba mi się okładka tej książki z Wydawnictwa Dolnośląskiego (zdjęcie obok). Jest genialna! Wspaniale pasuje do fabuły i po okładce widać, że to kryminał. Bo gdybym nie wiedziała, kim jest Agatha Christie i spojrzała na zdjęcie z "mojej" książki to byłabym pewna, że to powieść obyczajowa.  
Ogólnie uwielbiam okładki książek Christie z Wydawnictwa Dolnośląskiego. Są bardzo klimatycznie i odpowiadają w pełni fabule. No i dużą zaletą jest fakt, że książki są małych rozmiarów, dzięki czemu zmieszczą się do każdej torebki czy plecaka.
No i są tanie. W Empiku jedna taka książka kosztuje około 15 złotych.

Muszę kiedyś poświęcić osobny wpis na okładki z Wydawnictwa Dolnośląskiego.

4 komentarze:

Katarzyna pisze...

Chyba rzeczywiście będę musiała wreszcie dorwać jakąś książkę tej autorki ;). Nawet znalazłam już jedną w biblioteczce u rodziców :P

Dosiak pisze...

Zgadzam się co do książki, a także okładki. Wszystkie książki Christie mam z wydawnictwa Dolnośląskiego właśnie. Cieszę się, że przypadł Ci do gustu Poirot, dla mnie to jeden z najciekawszych detektywów w literaturze :)

Futbolowa pisze...

Trochę wstyd, że jeszcze jej nie znam 'wcale a wcale'. Zachęcasz i Ty, i moja najbliższa koleżanka, więc chyba najwyższy czas spróbować.

Karaluszysko pisze...

@ Katarzyna: A więc do dzieła! :D

@ Dosiak: Uwielbiam Poirota! A dzięki "Tajemniczej historii w Styles" polubiłam go jeszcze bardziej. Zazdroszczę Ci książek z Wydawnictwa Dolnośląskiego! Ja mam większość książek Christie z wydawnictwa Prószyński i S-ka.

@ Futbolowa: Jak to mówią: lepiej późno niż później ;)